Strona główna » Telefony w mojej głowie

Telefony w mojej głowie

W mijającym tygodniu ukazały się trzy przygodowe dema. Telefony komórkowe dzwonią we wszystkich grach.

Still Life 2

telefony-w-grach-szeryf-halloway

Still Life 2 rozpoczyna się od nieprzyjemnej rozmowy telefonicznej głównych bohaterek. Jednym z pierwszych zadań Palomy Hernandez jest uruchomienie komórki, w której padła bateria. W ogóle zapowiada się tam sporo telekonferencji; przede wszystkim na linii Paloma-Victoria. Chyba tylko dzięki telefonii komórkowej uda się zachować zapowiedzianą jedność miejsca (rzecz dzieje się w opustoszałym domostwie na odludziu), a jednocześnie wprowadzić liczne grono postaci. Wygląda na to, że konstrukcja tej gry opiera się na łączności bezprzewodowej.

paloma-hernandez-rozmawia-przez-telefon

Memento Mori

Na początku Memento Mori Max Durand zostaje wysłany z tajną misją do Ermitażu. Po przybyciu na miejsce natychmiast „musi” złożyć raport swemu zleceniodawcy. W związku z tym jednym z pierwszych problemów do rozwiązania okazuje się… brak zasięgu w słynnym muzeum. W tym samym krótkim demku wystąpi jego przyjaciółka Lara, która na początek odbierze telefon, rzecz jasna. Już widać, że gdyby nie wynalazek komórki, w swoim obecnym kształcie ta gra nie mogłaby powstać. Być może powstałaby w lepszym.

rozmowa-telefoniczna-w-memento-mori

Puritas Cordis

W intro Puritas Cordis dzwoni telefon (stacjonarny bezprzewodowy), ale biskup, staroświecki człowiek, ignoruje go (wszak każdy telefon wyposażony jest w funkcję: nie odbieraj), bo zajęty jest rozszyfrowywaniem tajemniczego manuskryptu. Dopiero gdy usłyszy nagraną „głośnomówiącą” wiadomość, chwyci za aparat, tylko że linia będzie już odcięta. Ale oto pierwsza scena gry właściwej; w hamburskim porcie przywitamy się z nie widzianą od dwóch lat Niną Kalenkówną. No może za chwilę, na razie… rozmawia z tatą.

telefony-w-grach-puritas-cordis

Na wypadek, gdyby zaglądała tu młodzież, chciałabym przypomnieć, że całkiem niedawno telefony komórkowe nie istniały. Nie było ich w grach ani w codziennym życiu. Też nie rozumiem, jak ludzkość mogła bez nich funkcjonować przez kilka tysiącleci. Dopiero nie dalej jak wczoraj, czyli na początku lat dziewięćdziesiątych, moi koledzy zaczęli dumnie nosić pierwsze służbowe komórki w postaci całkiem pokaźnych czarnych skrzynek.

nina-kalenkowa-rozmawia-z-tata

Głowy za to nie dam, ale chyba zaczęło się od Kate Walker. Ona pierwsza zabrała w podróż swój mobile. Korzystała z niego na tyle często, że wielu graczy uznało ją wówczas za gadżeciarę. Z dzisiejszego punktu widzenia trzeba przyznać, że akurat w Syberii wykorzystano tę nowinkę technologiczną w interesujący i twórczy sposób. Telefon pozwolił pogłębić charakterystykę bohaterki. Dzięki niemu poznawaliśmy Kate jako córkę i przyjaciółkę, śledziliśmy jej problemy w pracy i gasnący związek z chłopakiem.

W ciągu zaledwie kilku lat telefony komórkowe w grach spowszedniały, a nawet się rozpanoszyły. Czasem są pomocnym narzędziem, a często bywają nadużywanym gadżetem. Jak w życiu.

Podobne wpisy

  • Walden jako filozoficzny survival

    Czy zamiast grać w Walden, nie sensowniej byłoby po prostu przeczytać książkę pod tym samym tytułem, najlepiej siedząc nad leśnym stawem?…

  • Ciąża słonia

    Co słychać u państwa Neff? To ta młoda para oczekująca dziecka, która wprowadziła się do nowego mieszkania z piękną łazienką. Wszystko w porządku… porozrzucane …

  • Gra Eberta

    Kiedy w 1994 roku Roger Ebert publikował pochlebną recenzję Cosmology of Kyoto, nie miałam o tym pojęcia, podobnie jak o grach, mając je wówczas w głębokiej pogardzie.

  • Gram blogerem

    Wreszcie. Już nie tylko opisujemy je z zewnątrz, ale my, blogerzy, wkroczyliśmy do świata gier na dobre. W każdym razie ja sobie nie przypominam, bym wcześniej prowadziła w grze postać blogera…

  • Elegia dla serii ledwo zaczętej a dawno zapomnianej

    Byzantine the Betrayal to produkcja Discovery Channel z 1997 roku. W zamierzeniu miała pilotować serię Planet Explorer, poświęconą najciekawszym regionom geograficznym i miejscom na ziemi. Projekt obejmował zarówno bogate w historię zabytki architektoniczne, jak i cuda natury.

  • Co wiemy o miłości

    O ile dobrze rozumiem, Will love tear us apart? ma ambicję być pierwszą w świecie „egranizacją” piosenki.

Jeden komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *