Miasmata – pocztówka z Edenu
Dziś nie będę retorycznie pytać, kiedyż wreszcie gry zabiorą mnie na wyspy szczęśliwe, do wirtualnego Edenu. Nie muszę, bo już tu jestem. Ta wyspa się Eden nazywa.
Gry eksploracyjne, których zasadniczym elementem jest odkrywanie nowych terenów. Najczęściej poznawanie zachwycających krain, ale też zgłębianie tajemnic ciekawych miejsc i wnętrz.
Dziś nie będę retorycznie pytać, kiedyż wreszcie gry zabiorą mnie na wyspy szczęśliwe, do wirtualnego Edenu. Nie muszę, bo już tu jestem. Ta wyspa się Eden nazywa.
Dopóki odpowiedni termin się nie znajdzie, uznaję Dear Esther za pierwszoosobową grę eksploracyjną (first person explorer).
I pomyśleć, że to miał być survival… Taki ze wskaźnikami głodu, energii, temperatury, których trzeba pilnować, by nie zginąć.