Strona główna » Thomas Waterzooi: ruchome obrazy

Thomas Waterzooi: ruchome obrazy

no-babies-were-made-during-the-making-of-the-game-please-touch-the-artwork-2

Wirtualna turystka odwiedziła galerię sztuki, gdzie nie tylko można, ale trzeba dotykać obrazów, a nawet czasem w nie wejść. Kuratorem obydwu wystaw, Please, Touch The Artwork (część 1 i 2), jest Thomas Waterzooi z Gandawy.

Please, Touch the Artwork 2: James Ensor

Zaczynam od wystawy nr 2, nowszej i bardziej przystępnej, a zarazem łatwo dostępnej, bo nie trzeba nawet kupować na nią biletów. Wstęp bezpłatny nie znaczy wcale, że wystawa słaba czy mało istotna. Powstała po prostu, nie bójmy się tego powiedzieć, na zamówienie rządu. Wystawa nr 1 zdobyła wiele nagród, ale poświęcona była malarzowi z Holandii. Rząd belgijski zaproponował zatem obywatelowi Gandawy, by w kolejnej zajął się może jakimś rodzimym twórcą. Waterzooi wybrał Jamesa Ensora, malarza z Ostendy, którego 75 rocznica śmierci przypada w tym roku, a urodziny… dzisiaj, 13 kwietnia.

thomas-waterzooi-please-touch-the-artwork-2

Pomysł sprowadza się do tego, że artysta wstaje z grobu, by wędrować po namalowanym przez siebie świecie. Ktoś tu trochę namieszał, uszkodził niektóre płótna, a na innych poutykał zbędne elementy, które należy odnaleźć. Wyszukiwanie ukrytych przedmiotów nie jest szczególnie odkrywczą techniką, ale skutecznie motywuje do badawczego przyglądania się obrazom. Poza tym malarstwo Ensora jest na tyle odległe od estetyki gier typu HOG, że dobrze znana zabawa nabiera nowych sensów. To nadal sztuka figuratywna, ale zmierzająca w stronę groteski i surrealizmu. Dla mnie zaskakujące odkrycie.

thomas-waterzooi-please-touch-the-artwork

Please, Touch the Artwork 1: Piet Mondrian

In art the search for something collectively understandable is false. Art will always be individual. (Piet Mondrian)

Cytuję słowa Mondriana dotyczące indywidualnego odbioru i subiektywizmu w ocenie dzieła sztuki, bo wątpliwości z tym związane towarzyszą mi, odkąd zaczęłam pisać i oceniać. Z jednej strony uważam, że jesteśmy skazani na subiektywizm, z drugiej ciągle szukam jakiejś prawdy obiektywnej. Zacznę od tej ostatniej, potem przejdę do własnych odczuć.

picture-by-piet-mondrian-in-the-game-please-touch-the-artwork-

Please, Touch The Artwork (1) podejmuje temat sztuki abstrakcyjnej, a konkretnie twórczości Pieta Mondriana. Składa się z czterech części, z których pierwsza to żartobliwy wstęp, objaśniający pomysł aplikacji i przybliżający poglądy malarza (stąd cytat). Każda z trzech pozostałych skupia się na jednym obrazie lub cyklu obrazów Mondriana. W tym wypadku Thomas Waterzooi podszedł twórczo do tematu i wykazał się innowacyjnością, przekształcając statyczne obrazy w multimedialne łamigłówki. Z kolei od odbiorcy wymaga to innego rodzaju skupienia i więcej wysiłku intelektualnego niż dość tradycyjna w formie zabawa z obrazami Ensora.

thomas-waterzooi-gry

W zamierzeniu ma to być rozrywka łatwa i przyjemna, bez stresu i frustracji. Na ile udało się to osiągnąć, to już kwestia indywidualnego odbioru. Jeden z cykli jest moim zdecydowanym faworytem, inny mnie trochę znużył, trzeci tylko zaintrygował, ale jeszcze go nie rozgryzłam. Nie jest to kwestia stopnia trudności, bo mój ulubieniec najłatwiejszy na pewno nie jest, nawet jeszcze nie ukończyłam wszystkich poziomów. Ich przechodzenie daje mi jednak najwięcej satysfakcji i radości, nawet jeśli okupione jest łamaniem głowy i momentami zwątpienia. Najszybciej uporałam się z tym, który na dłuższą metę okazał się męczący, a nawet klaustrofobiczny. No cóż, pewnie tak właśnie bym się czuła w Nowym Yorku.

picture-by-piet-mondrian-in-the-game-please-touch-the-artwork-

Trzeba tu wyjaśnić, że każdy cykl jest odrębną opowieścią. Nie oczekujemy narracji od sztuki abstrakcyjnej, ale nawet jeśli niczego konkretnego nie przedstawia, to nie znaczy, że brak w niej treści. Thomas Waterzooi proponuje własne odczytanie ukrytych znaczeń, a jego interpretacja odsłania się wraz z pokonywaniem kolejnych poziomów.

Ciekawa jestem, co Mondrian by na to wszystko powiedział.

Podobne wpisy

  • Wartość powtórki

    Nie przypuszczałam, że Everybody’s Gone to the Rapture okaże się doświadczeniem wartym wielokrotnego powtarzania, i to natychmiast, raz za razem. …

  • Jak przestałam być singlem

    Gdy wśród moich linków pojawił się adres wspólnoty pokoleniowej Over_40 Explorers, rzecz jasna musiałam tam zajrzeć.

  • Utknąć z zachwytu

    Gra The Cat and the Coup znalazła się na szczycie mojej listy najbardziej oczekiwanych. Wcale nie z powodu kota, a w każdym razie nie tylko.

  • Przypadki Samarytanina

    The Samaritan Paradox posiada zarówno fabułę, jak i dobrze osadzone w niej zagadki. Co ważne, nie musi się ich wstydzić.

  • Alfred Hitchcock Przedstawia

    Tak się szczęśliwie złożyło, że „za komuny”, gdy w Polsce dostępny był jeden, w porywach dwa kanały TV, jako dziecko oglądałam co tydzień Hitchcocka na dobranoc.

  • Krówki we włosach

    Tu, w Stardew Valley, jesteśmy odcięci od reszty świata. Może to i dobrze – zauważył Demetrius, odkładając gazetę….

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *