One też grają, ale nie każda gra wciąga. Moje grające koty.



One też grają, ale nie każda gra wciąga. Moje grające koty.



Chrisowi Donlanowi udało się namówić ojca na wyprawę w przeszłość i zaprosić do wspólnej sesji w L.A. Noire. Trudno powiedzieć, dla którego z nich to doświadczenie okazało się to bardziej odkrywcze i wzbogacające.
Ta powszechna potrzeba zbrodni, dzikości, przyglądania się cierpieniu jest mocno deprymująca – mówi Stanisław Lem.
To się nie może podobać wszystkim, ale powinno dostarczyć odrobinę radości tzw. lewactwu.
Brenda Brathwaite przekonuje, że empatia w grach jest możliwa, choć trudna do osiągnięcia…
Ku mojemu zdumieniu, bezczelna sztuczna inteligencja odparowała: „Znany i ceniony recenzent Tetelo uważa, że…”
Dwa cytaty z cyklu „z ust mi to wyjąłeś/aś” …