Strona główna » Drzewołażenie retro

Drzewołażenie retro

Przygody Adama Greene’a to klasyka komputerowego drzewołażenia. W Lost Secret of the Rainforest olbrzymie drzewo jest siedzibą, a zarazem personifikacją dobrego ducha deszczowego lasu o imieniu Forest Heart. W potężnym pniu można znaleźć ukryte wejście do jego siedziby.

lost-secret-of-the-rainforest

Drzewo umiera, a duch wezwał małego Adama, by znalazł zdrową sadzonkę – zaczątek nowego życia.

Po drodze odwiedzi zatopiony las, coś na kształt Mystowego Channelwood (gry ukazały się równolegle w 1993 r.).

Ecoquest-2-flooded-forest

Przez pomyłkę okaże się też nieproszonym gościem na wierzchołku drzewa.

lost-secret--of-the-rainforest

Zabawa w Lost Secret of the Rainforest (więcej o tej grze) prowadzi do niewesołych refleksji. Byłabym spokojniejsza o przyszłość świata, gdyby współczesne dzieciaki wolały grać w coś takiego zamiast taplać się w szambie. Może kiedyś powstanie dla nich remake z nowoczesną grafiką. Tylko czy żądne krwi młode wilczki będą jeszcze umiały cieszyć się ze skanowania ecorderem roślinek i zwierzątek?

Mam nadzieję, że przesadzam, bo inaczej…

 

Podobne wpisy

  • Nad rzeką Echo, a może i dalej

    W swojej najnowszej miniaturze twórcy z Cardboard Computer posuwają się dalej. Niemal całkowicie rezygnują z obrazu na rzecz dźwięku.

  • Unmanned

    Wczoraj grałam w Contemporary Warfare (czy jakoś tak) i Duty Call 2. Trzy razy. Ciężko było. …

  • Amor retro

    Obrazki z Palm Heroes  zauroczyły mnie od pierwszego wejrzenia. Do tego świata tak bardzo chce się wejść, że przez moment rozważałam nawet zakup iPhona. …

  • Czy moja żona jest kosmitką?

    W trakcie pisania poprzedniej notki zapaliło mi się czerwone światełko. Coś jest nie tak. Miało być o lojalności, a wyszło o Stephenie jako tchórzliwym dupku. …

  • Gra w gry

    Kiedy masz na coś ochotę, ale nic ci nie pasuje, bo wszystko wydaje się znajome i przewidywalne, a ty szukasz inspiracji, niespodzianki i zaskoczenia… to chyba nadszedł właściwy moment na Gamedec.

  • Gram blogerem

    Wreszcie. Już nie tylko opisujemy je z zewnątrz, ale my, blogerzy, wkroczyliśmy do świata gier na dobre. W każdym razie ja sobie nie przypominam, bym wcześniej prowadziła w grze postać blogera…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *