Strona główna » Drzewołażenie retro

Drzewołażenie retro

Przygody Adama Greene’a to klasyka komputerowego drzewołażenia. W Lost Secret of the Rainforest olbrzymie drzewo jest siedzibą, a zarazem personifikacją dobrego ducha deszczowego lasu o imieniu Forest Heart. W potężnym pniu można znaleźć ukryte wejście do jego siedziby.

lost-secret-of-the-rainforest

Drzewo umiera, a duch wezwał małego Adama, by znalazł zdrową sadzonkę – zaczątek nowego życia.

Po drodze odwiedzi zatopiony las, coś na kształt Mystowego Channelwood (gry ukazały się równolegle w 1993 r.).

Ecoquest-2-flooded-forest

Przez pomyłkę okaże się też nieproszonym gościem na wierzchołku drzewa.

lost-secret--of-the-rainforest

Zabawa w Lost Secret of the Rainforest (więcej o tej grze) prowadzi do niewesołych refleksji. Byłabym spokojniejsza o przyszłość świata, gdyby współczesne dzieciaki wolały grać w coś takiego zamiast taplać się w szambie. Może kiedyś powstanie dla nich remake z nowoczesną grafiką. Tylko czy żądne krwi młode wilczki będą jeszcze umiały cieszyć się ze skanowania ecorderem roślinek i zwierzątek?

Mam nadzieję, że przesadzam, bo inaczej…

 

Podobne wpisy

  • Apka na Winstona

    Co wiem o Churchillu? Że palił cygara, obiecał Brytyjczykom krew, pot i łzy, a nagrodę Nobla dostał z literatury.

  • Sherlock Holmes kontra Kuba Rozpruwacz

    Golibroda z Kłodawy czy fryzjer z Kielc? Lekarz badający przyczyny bezpłodności? Mizoginiczny twórca makabrycznych obrazów? A może Kuba Rozpruwacz (podobnie jak Kopernik) był kobietą?

  • Byłam stadem piżmowołów

    Mogłam być osłem albo paprocią, ale los (czyli gra Everything) zdecydował, że na początku będę piżmowołem. Dobrze wybrał, ponieważ dzięki temu poznałam nowe słówko, i to w dwóch językach.

  • Pentiment – między młotem a kowadłem

    „To, że człowiek z gminu nauczył się czytać, nie oznacza wcale, że potrafi w pełni zrozumieć treść każdej książki, która wpadnie mu w ręce.” (ksiądz Tomasz z parafii Najświętszej Panienki od Labiryntu)…

  • Te okropne ciasteczka (2): łapać piernika!

    Żyli sobie dziad i baba, bardzo starzy oboje… i bezdzietni. Pewnego razu baba ulepiła ciastko w kształcie chłopca i włożyła do pieca. Gdy chciała je wyjąć, piernikowy ludzik zręcznie wyskoczył i pomknął w dal …

  • Czy moja żona jest kosmitką?

    W trakcie pisania poprzedniej notki zapaliło mi się czerwone światełko. Coś jest nie tak. Miało być o lojalności, a wyszło o Stephenie jako tchórzliwym dupku. …

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *