17 lutego ten blog świętuje Dzień Kota.

Jestem przezroczysty (jak zamknę oczy, to mnie nie widać)

Kot „prawie” płaski (przecież nikomu nie przeszkadzam)

Kot, którego nie ma

Prawdziwy miłośnik hirousów

Mój punkt widzenia
17 lutego ten blog świętuje Dzień Kota.

Jestem przezroczysty (jak zamknę oczy, to mnie nie widać)

Kot „prawie” płaski (przecież nikomu nie przeszkadzam)

Kot, którego nie ma

Prawdziwy miłośnik hirousów

Mój punkt widzenia
1. Co bym chciała robić w grach
a) to samo, co lubię robić w życiu: …
Apokalipsa to nie jest przyjemna perspektywa. Nikt nie chciałby doczekać zagłady ludzkości i wszelkich form organicznego życia. Niewielką pociechę stanowiłaby możliwość ocalenia przynajmniej części ludzkiej świadomości dzięki zeskanowaniu jej przez oprogramowanie neurologiczne.
Jak się nie ma, co się lubi, czyli gry w oryginalnej wersji językowej, to trzeba się cieszyć polskim tłumaczeniem. Poniżej przytaczam zabawne wpadki pseudotłumaczy
Pierwszy komputer osobisty (czyli tylko mój, kupiony za własne pieniądze) nabyłam z dwóch powodów. Przede wszystkim dużo wówczas pisałam, więc skusiło mnie urządzenie wydajniejsze ponoć od elektronicznej maszyny do pisania. …
Najpierw łączono jego twórczość z ideologią nazistów. Potem Coppola sugestywnie skojarzył cwałowanie Walkirii z amerykańskimi nalotami na Wietnam. A jednak to muzyka Wagnera jako pierwsza stała się tematem gry.